Plany niemieckie

Plany niemieckie

W marcu 1939 roku, naczelne dowództwo niemieckie rozpoczęło pracę nad „Fall Weiss”, czyli planem operacyjnym wojny z Polską. Jakkolwiek, plany ataku były opracowywane już wcześniej, jednakże dopiero od tego momentu stały się one oficjalne. W planie „Fall Weiss” zawarte zostały dawne strategie, jak i nowe, utworzone przed 1939 rokiem.

Według wstępnych założeń, Wehrmacht musiał podbić Polskę w jak najkrótszym czasie, a przynajmniej uczynić ją taką, by pewnym było, iż tę wojnę by przegrała. Hitler mówił: „w ciągu 8 do 14 dni dla całego świata musi stać się jasne, iż Polsce grozi załamanie się; same operacje mogą oczywiście trwać dłużej (6-8 tygodni)”. Ów pośpiech podyktowany był koniecznością pozostawienia wschodniej granicy prawie niestrzeżonej (pozostała tam jedynie Grupa Armii „C” w składzie 34. dywizji piechoty rezerwowej, o niskich stanach i kiepsko wyszkolonych), w związku z potrzebą wysłania większości wojsk do Polski. Niemieccy generałowie liczyli się z możliwością ofensywy poprowadzonej przez wojska francuskie, będącej wynikiem zobowiązań tego kraju wobec Polski. W tym celu trzeba by było podbić ten kraj jak najszybciej. Umożliwiłoby to pokazanie Francji, iż nie ma sensu jej interwencja (gdyż Polska byłaby już na pozycji straconej) albo – w razie rozpoczęcia ataków wojsk francuskich – szybkie przerzucenie wojsk niemieckich nad zachodnią granicę. W szybkim opanowaniu Polski pomogłaby opracowana technika Blitzkriegu, jakkolwiek ważną rolę odgrywać też musiały odpowiednie plany operacyjne. Dlatego też do porządnego przygotowania operacji „Fall Weiss” przykładano olbrzymią wagę.

Według planu operacyjnego „Fall Weiss”, siły niemieckie skierowane przeciw Polsce, liczące 60 Wielkich Jednostek, podzielone miały być na dwie Heeresgruppe (Grupy Armii): „Północ”, w składzie 3. i 4. Armii oraz „Południe”, składającej się z 8., 10. i 14. Armii. Jak sama nazwa wskazuje, Grupa Armii „Północ”, generała Fedora von Bocka, atakować miała Polskę od północy, będąc umiejscowioną na Pomorzu i w Prusach Wschodnich. Natomiast Grupę Armii „Południe”, pod dowództwem generała Gerda von Rundstedta, atakującą od południa, ulokowano na Dolnym Śląsku i Słowacji.

W pierwszej fazie kampanii, 3. Armia generała Georga von Kuehlera, wychodząc z Prus Wschodnich miała za zadanie zlikwidowanie punktów polskiego oporu na północnym Mazowszu. Natomiast wchodzący w jej skład XXI Korpus miał poruszać się na wschód, celem jak najszybszego połączenia się z 4. Armią generała Hansa von Kluge, mającą na celu likwidację „korytarza” dzielącego Pomorze i Prusy Wschodnie, izolując tym samym polską cześć Pomorza. Kolejnym zadaniem 4. Armii, już po połączeniu z XII Korpusem, było przebijanie się wzdłuż Wisły do Warszawy.

Zadanie 8. Armii, generała Johannesa Blaskowitza, ulokowanej w północnej części Dolnego Śląska, w okolicy Zielonej Góry, było czysto ochronne. Od strony północnej armia zapewniać miała łączność z 4. Armią i uniemożliwiać Polakom jej odizolowanie, natomiast od południa stanowić miała siłę obronną dla lewego skrzydła głównego oddziału szturmującego – 10. Armii generała Waltera von Reichenaua. 10. Armia była zdecydowanie najsilniejszą ze wszystkich biorących udział w kampanii. Składała się aż z 6 dywizji piechoty, 2 dywizji pancernych, 2 dywizji zmotoryzowanych i 3 dywizji lekkich, przy czym wyposażona była aż w połowę wszystkich czołgów przeznaczonych do walk w Polsce. Jej zadaniem było prowadzić główne natarcie, idąc prosto na Warszawę. Od południa osłaniać ją miała 14. Armia generała Wilhelma Lista, mająca za cel, ominąwszy śląskie umocnienia, opanowanie Małopolski.

Całość operacji, zgodnie z założeniami Blitzkriegu, ochraniać miały z powietrza dwie Floty Powietrzne (Luftflotte): 1. (generała Alberta Kesselringa) i 4. (generała Alexandra Loehra). Ich pierwszorzędnym zadaniem było wyeliminowanie lotnictwa polskiego, a następnie zniszczenie wszelkich szlaków komunikacyjnych połączone z osłanianiem własnych wojsk. Po wypełnieniu tych zadań, Luftflotten miały niszczyć wszelkie cele o wartości gospodarczej, takie jak fabryki, czy inne zakłady przemysłowe.

Ponadto, na terenie zajmowanym przez wojska polskie, które nie byłby jeszcze opanowane przez Wehrmacht, działać miały oddziały dywersyjne – tzw. V Kolumna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *