Walter von Reichenau

Walter von Reichenau

Walter von Reichenau urodził się 8 października 1884 roku w Karlsruhe. Na jego dorosłe losy znaczny wpływ miał fakt, iż był synem zasłużonego pruskiego generała. W wieku dziewiętnastu lat Reichenau wstąpił do armii carskiej, gdzie rozpoczął służbę jako oficer artylerii w 1. pułku artylerii. Już w 1904 roku otrzymał stopień oficerski (podporucznika). Następny awans czekał go dopiero dziewięć lat później, kiedy to po ukończeniu trzyletniej nauki w Akademii Wojskowej promowany został do rangi porucznika.

Podczas pierwszej wojny światowej z początku pełnił rolę adiutanta w 1. Regimencie Artyleryjskim. Jeszcze w 1914 roku czekał go awans na stopień kapitana i skierowanie do Sztabu Generalnego 47. Rezerwowej Dywizji Piechoty. Potem służył w sztabie 7. Szkolnej Dywizji Kawalerii. Za swe zasługi podczas pierwszej wojny światowej odznaczony został Krzyżem Żelaznym I i II klasy (obydwa w 1914 roku).

Po wojnie pozostał w armii, wstępując do Reichswehry – sił zbrojnych Republiki Weimarskiej. Tam z początku pełnił funkcję oficera w Sztabie Generalnym oddziałów granicznych na Pomorzu i Śląsku. W roku 1920 przeniesiony został do służby liniowej, jakkolwiek pięć lat później na powrót stał się oficerem sztabowym. W międzyczasie, w roku 1924 otrzymał stopień majora, 5 lat później czekał go awans do rangi podpułkownika i objęcie stanowiska szefa inspekcji oddziałów łączności. Pełnił tę funkcję do 1931 roku, kiedy to przeniesiony został do stacjonującej w Królewcu 1. Dywizji Piechoty, której 1 lutego następnego roku został szefem sztabu. Jeszcze w tym samym oku objął stanowisko szefa sztabu Okręgu Wojskowego w Królewcu.

Kiedy powoli stawało się jasne, iż Hitler wkrótce obejmie władzę Niemczech, ppłk. von Reichenau począł gorliwie deklarować się jako zwolennik narodowego socjalizmu, być może pod wpływem swego wuja Friedrich, fanatycznego nazisty. Postawa taka się opłaciła – zaraz po dojściu Hitlera do władzy, 1 lutego 1933 Reichenau objął rolę szefa biura Ministerstwa Wojny III Rzeszy. Rok później otrzymał rangę generalską i stał się jedną z najważniejszych postaci w armii niemieckiej. W latach 1933-35 pełnił urząd szefa Zarządu Reichswehry i Wehrmachtu oraz był osobistym doradcą ówczesnego Ministra Wojny, Wernera Blombega. Swe niekwestionowane poparcie dla Hitlera von Reichenau okazał w oku 1934, kiedy to w czerwcu nakłonił swych kolegów oficerów do złożenia przysięgi na wierność Fuehrerowi oraz wziął udział w tzw. „nocy długich noży”, kiedy to w nocy na 29 i 30 czerwca ofiarą spisku padło przeciwne Hitlerowi SA.

Potem były same awanse. 10 stycznia 1935 roku został generałem porucznikiem i objął dowodzenie nad 7. Korpusem Armijnym stacjonującym w Monachium. W 1936 roku promowany został do rangi generała artylerii i mianowany dowódcą VI Okręgu Wojskowego z siedzibą w Monachium. Dwa lata później objął dowodzenie nad IV Grupą Armii mającą swą bazę w Lipsku. W 1939 roku mianowany został dowódcą niemieckiej 10. Armii.

Na czele swej armii dowodził podczas kampanii wrześniowej. Jego zadaniem było poprowadzenie głównego natarcia szturmującego na Warszawę. Podczas działań wojennych w Polsce dopuścił się wielu straszliwych zbrodni na ludności cywilnej. Za swe zasługi 1 października promowany został do rangi Generalobersta oraz otrzymał (między innymi) Krzyż Rycerski Krzyża Żelaznego. Podczas kampanii francuskiej von Reichenau dowodził 6. Armią, która za zadanie miała przeprowadzić skuteczną ofensywę na Belgię i Holandię. W nagrodę za niezwykłe dokonania awansowany zostaje do stopnia feldmarszałka.

6. Armią von Reichenau dowodził również podczas operacji „Barbarossa” w 1941 roku. Był sprawcą głośnej masakry Żydów mającej miejsce we wrześniu w Kijowie. 1 grudnia mianowany został, jako następca von Rundstedta, dowódcą nacierającej na Ukrainę niemieckiej Grupy Armii „Południe”. W początkowej fazie walk o Stalingrad dowodził 6. Armią Pancerną, jednak stracił tę funkcję po sprzeciwieniu się rozkazowi Hitlera i odwrocie swej armii spod Donu. Wkrótce potem, 15 stycznia 1942 roku von Reichenau dostał zawału serca. Zmarł dwa dni później.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *